Janusz
Nowacki
Impresje
tatrzańskie
wystawa fotografii
Galeria PAcamera
maj / czerwiec 2003

W stronę gór...
W stronę gór. W stronę miejsc. Miejsc odkrywanych na nowo. Tak,
jak odkrywamy miejsca swojego dzieciństwa. Swój początek. Biegun północny i
Południowy. Mont Everest. Dla siebie i tylko dla siebie. Świat pełen teatru
wszechobecnej ciszy, Pozwalający na wszechobecność pośród scenografii jedynie
nam znanego położenia Słońca i Księżyca.
Kontemplacja samotności w środku "czegoś", co określa i wzmacnia nasze
istnienie. Być "tu i teraz". Bez początku i bez końca. I fotografia. Fotografia,
która powstaje w pierwszych albo ostatnich promieniach słońca jako dowód. Dowód
tego, że "tu i teraz" naprawdę było.
Jeśli przeznaczeniem fotografii stała się niegdyś rejestracja "istniejącego", to
zdjęcia Janusza Nowackiego są z pewnością zapisem innych, nowych sensów.
Odmiennych od wielkomiejskich codzienności. Istnienie - na fotografiach Janusza,
jest obrazem stawania "twarzą w twarz" z czymś niesłychanie prostym a
jednocześnie głębokim i złożonym. Tak, jak złożona jest natura ludzka. Obrazy
fotograficzne wydają się tu być tworzeniem krótkich, zwięzłych zdań, które
dopiero w całości utworzą owo opowiadanie, w jakim każdy, świadomie lub
bezwiednie zamyka swoje życie. Ale na razie powstają fotografie. Proste i
piękne...
Jeśli mi wolno...
Wojciech Zawadzki
